wersja testowa serwisu

Druhowie OSP żegnają swojego kolegę. Piotr, to druga śmiertelna ofiara wypadku w Makowiskach. Lekarzom nie udało się uratować życia mężczyzny

Druhowie OSP żegnają swojego kolegę. Piotr, to druga śmiertelna ofiara wypadku w Makowiskach. Lekarzom nie udało się uratować życia mężczyzny
OSP KSRG Makowiska, KPP Pajęczno

Tragiczne informacja popłynęły z Makowisk. Druhowie z tamtejszej jednostki OSP poinformowali o śmierci swojego przyjaciela i strażaka,Piotra Krychy. Tym samym bilans koszmarnego wypadku, do jakiego doszło w nocy z 19 na 20 grudnia powiększył się do dwóch ofiar śmiertelnych. "To ogromna tragedia, której nie jesteśmy w stanie zrozumieć i z którą nigdy się nie pogodzimy..." piszą strażacy w poście rozdzierającym serce.

Druhowie z OSP w Makowiskach poinformowali o śmierci swojego kolegi 31 grudnia. 

- Piotrek był człowiekiem wesołym, zawsze uśmiechniętym, służącym swoją pomocą każdemu z Nas. Był uparty i wytrwały, nie poddawał się nigdy, nie zakładał niepowodzenia. Zawsze mogliśmy na niego liczyć (...) - wspominają swojego kolegę strażacy z jednostki i dodają: Nie zapomnimy o Tobie. Nie znajdujemy słów pocieszenia, wobec czego z całego serca składamy Rodzinie Piotrka kondolencje i szczere wyrazy współczucia.

Przypomnijmy, do tragicznego wypadku doszło z niedzieli na poniedziałek, z 19 na 20 grudnia. Było po 22.00, kiedy kierująca Citroenem Berlingo 60-letnia mieszkanka powiatu pajęczańskiego, jadąc DK 42 od strony Pajęczna w kierunku Makowisk, straciła panowanie nad kierowanym przez siebie pojazdem, zjechała z drogi i wpadła do rowu. Kobieta o własnych siłach wydostała się z pojazdu i skierowała się do pobliskich zabudowań, by prosić o pomoc. Kiedy grupa osób - trzy kobiety i mężczyzna byli na wysokości zdarzenia kolejna kierująca, tym razem 19-letnia mieszkanka Nowej Brzeźnicy wpadła w poślizg, straciła panowanie nad Oplem Corsą najpierw wjechała do rowu, a następnie wybity samochód uderzył w 4-osobową grupę pieszych, którzy w momencie zdarzenia byli na chodniku.

- 60-letnia kobieta z Citroena Berlingo mimo wysiłków strażaków i lekarzy, pomimo długiej kilkudziesięciominutowej resuscytacji krążeniowo - oddechowej zmarła na miejscu zdarzenia - wyjaśnia Marcin Pawełoszek, oficer prasowy KPP Pajęczno.

Ale ofiar było więcej, do szpitala zostały przetransportowane dwie kobiety - matka z córką. W stanie ciężkim do lecznicy trafił też Piotr Krycha, syn i brat poszkodowanych. Od kilkunastu dni lekarze walczyli o jego życie, niestety obrażenia, jakich doznał podczas wypadku były zbyt poważne, nie udało się uratować młodego strażaka.

Więcej o wypadku pisaliśmy >>> Szli pomóc ofierze wypadku, uderzył w nich opel! Rodzinny dramat w Makowiskach. Nie żyje 60-latka, trzy osoby w szpitalu

Wklej tutaj kod osadzenia...