wersja testowa serwisu

Uczcili pamięć Karoliny Juszczykowskiej. W Tomaszowie Mazowieckim stanął obelisk poświęcony bohaterce

a9a44e536f83783e7d1153a1565a4990Tablica-poswiecona-Karolinie-Juszczykowskiej-22-09-2020_012
fot. Dariusz Kwapisiewicz

Karolinę Juszczykowską, skazaną na śmierć i straconą za ratowanie Żydów mieszkankę Tomaszowa Mazowieckiego, upamiętnił kamień z tablicą odsłonięty 22 września na terenie parku im. Stefanii i Juliana Tuwimów. Uroczystość została zorganizowana przez Instytut Pileckiego w ramach projektu Zawołani po imieniu.

Uroczystość poprzedziła msza święta w kościele pw. NMP Królowej Polski celebrowana przez księdza proboszcza Zygmunta Niteckiego. Po mszy uczestnicy uroczystości w asyście pocztów sztandarowych z 25 BKP, I LO, ZSP nr 1, ZS-P nr 4 i ZS-P nr 6 przeszli do parku imienia Stefanii i Juliana Tuwimów, pod obelisk z tablicą pamiątkową.

Projekt Zawołani po imieniu to projekt poświęcony osobom narodowości polskiej zamordowanym za niesienie pomocy Żydom w czasie okupacji niemieckiej. Karolina Juszczykowska w pierwszych dniach czerwca 1944 roku spotkała dwóch nieznajomych mężczyzn, którzy podawali się za miejscowych Żydów i poprosili ją o udzielenie im schronienia – za co obiecali regularnie wypłacać niewielką sumę pieniędzy – przystała na ich propozycję. Najprawdopodobniej Janowi i Pawłowi (bo tak kazali się do siebie zwracać) udało się zbiec z transportu do obozu zagłady w Treblince, albo też byli uciekinierami z obozu pracy przymusowej w obwodzie radomskim. Przez sześć tygodni mężczyźni spali w jej mieszkaniu na podłodze, a w sytuacjach alarmowych ukrywali się w piwnicy. 23 lipca 1944 Niemcy, którzy przybyli na ulicę Niebrowską z zupełnie innego powodu, otoczyli kamienicę a znalezionych przypadkiem Żydów ukrytych w piwnicy rozstrzelali na miejscu. Kobietę aresztowano. Karolina Juszczykowska 23 sierpnia usłyszała wyrok: Sąd Specjalny skazał ją na karę śmierci. Wyrok wykonano 9 stycznia 1945 roku.

- Jeśli ktoś oddaje życie za niewinnych, śmierć cofa swój wyrok. Wołamy po imieniu Karolinę Juszczykowską i cofamy wyrok śmierci – mówiła prof. Magdalena Gawin wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. - Lata 1933-1945 to okres historycznego piekła (…). Także i tomaszowianie byli świadkami tamtych dramatycznych wydarzeń, na szali których ważył się los nie tylko jednostki, rodziny, dzielnicy i miasta – mówił prezydent Marcin Witko. - Od 31 października do 1 listopada 1942 roku Niemcy likwidowali tomaszowskie getto wywożąc do obozu zagłady czternaście tysięcy Żydów. Pierwszy pociąg z żydowską ludnością Tomaszowa Mazowieckiego dotarł do stacji Treblinka po czterech dniach koszmarnej podróży w bydlęcych wagonach. Hitlerowcy zatrzymali w tomaszowskich zakładach produkcyjnych około tysiąca młodych i zdrowych pracowników żydowskich, których uznano za niezbędną siłę roboczą, przekształcając likwidowane getto w obóz pracy przymusowej. Któregoś dnia skrzyżowały się losy Karoliny Juszczykowskiej i dwóch Żydów, najprawdopodobniej uciekinierów z transportu do Treblinki lub pracy przymusowej w regionie radomskim, którzy nazywali siebie Janem i Pawłem. Kobieta ofiarowała im sześciotygodniową kryjówkę we własnym domu. Nie ma większej zbrodni niż odbieranie człowiekowi wszystkiego, co posiada, w tym tego najcenniejszego daru – życia ludzkiego – dodał prezydent.

Obelisk uroczyście odsłoniła prof. Magdalena Gawin i Jacek Dziubek, członek rodziny Karoliny Juszczykowskiej. Został on poświęcony przez księdza dziekana Zygmunta Niteckiego. Uczestnicy uroczystości minutą ciszy uczcili wszystkich Polaków, którzy zginęli w czasie II wojny światowej ratując ludzkie życie. Kwiaty pod tablicą pamiątkową złożyła prof. Magdalena Gawin, członkowie rodziny Karoliny Juszczykowskiej – Krystyna Dziubek i Jacek Dziubek, przedstawiciele władz miasta i powiatu oraz zaproszonych gości, służb i instytucji.

źródło: UM Tomaszów Mazowiecki